• Biblioteka

          • Cztery pory roku w poezji

          •                                                                      Wiosna  Dlaczego uczniowie nie są zadowoleni z pierwszego dnia wiosny ...  w poezji                                                                                                                                                          i w piosence

             

             

            Wiosenne porządki

                 Jan Brzechwa

            Wio­sna w kwiet­niu zbu­dzi­ła się z rana,
            Wy­szła wpraw­dzie tro­szecz­kę za­spa­na,
            Lecz zaj­rza­ła we wszyst­kie za­kąt­ki:
            - Za­czy­na­my wio­sen­ne po­rząd­ki.

            Sko­czył wie­trzyk za­ma­szy­ście,
            Po­oku­rzał mchy i li­ście.
            Z bocz­nych dró­żek, z po­lnych ście­żek
            Po­wy­mia­tał brud­ny śnie­żek.

            Kra­sno­lud­ki wia­dra nio­są,
            Myją zie­mię ran­ną rosą.
            Chmu­ry, pły­nąc po błę­ki­cie,
            Urzą­dzi­ły wiel­kie my­cie,
            A ob­ło­ki mięk­ką szmat­ką
            Po­le­ru­ją słoń­ce gład­ko,
            Aż się dzi­wią wszyst­kie dzie­ci,
            Że tak w nie­bie ład­nie świe­ci.
            Bo­cian w górę po­szy­bo­wał,
            Tę­czę barw­nie wy­ma­lo­wał,
            A żu­ra­wie i skow­ron­ki
            Po­sy­pa­ły kwie­ciem łąki,
            Po­sy­pa­ły klom­by, grząd­ki
            I skoń­czy­ły się po­rząd­ki.

             

                Wiosna (Łąka)

               Bolesław Leśmian

            Mło­de jesz­cze ga­łę­zie tężą się po­krót­ce
            W zie­lo­nej, pniom dla zna­ku przy­da­nej ob­wód­ce.
            Kwia­ty, kształt swój pół­sen­nie zga­du­jąc za­wcza­su,
            Ni­kłym pą­kiem wkra­cza­ją w nie­zna­ną głąb lasu.
            W dali — po­strach na wró­ble prze­sad­nie rę­ka­ty
            Z ze­szło­rocz­nym roz­pę­dem chy­li się we świa­ty,
            Jak­by chciał paść w ra­mio­na po­bli­skiej cier­piał­ki,
            Co na­prze­ciw cień w skró­cie rzu­ca w pia­sek miał­ki
            W ob­ło­ku — ob­łok dru­gi na­pu­szy­ście pło­nie.
            Wró­bel łeb za­prze­pasz­cza w swych skrzy­deł osło­nie,
            Jakg­dy­by na­słu­chi­wał, co mu dzwo­ni w ser­cu?
            Świat, zda się, dziś nam na­stał, a na pola szczer­cu,
            Gdzie zie­leń swym wy­ro­jem omgli­ła roz­ło­gi,
            Bo­cian, pod pro­stym ką­tem za­ła­mu­jąc nogi
            I dziób dzier­żąc wzdłuż pier­si do­god­nie, jak cy­buch,
            Kro­czy do­ni­kąd, w słoń­ca za­pa­trzo­ny wy­buch,
            Co skrzy się, że go okiem zgar­nąć nie­po­dob­na,
            We wszyst­kich ro­sach na­raz i w każ­dej zo­sob­na.

             

            Wiosna

            M. Pawlikowska-Jasnorzewska

            W par­ku, wko­ło ja­kie­goś nud­ne­go po­pier­sia

            za­kwi­tły bzy je­dwab­ne, cięż­kie -cała Per­sja!

            Po­sąg szep­ce do sie­bie! Bzy kwit­ną. Je­stem wieszcz.

            Żału­ję bar­dzo. Cze­go? Wio­sno, ty już wiesz...

             

            Ogród

            M. Pawlikowska-Jasnorzewska

            Gdy wio­sna za­św­ta,
            jest w ogro­dzie raz cie­niek, raz ja­śniej.
            Wciąż coś za­kwi­ta, prze­kwi­ta.
            Wczo­raj kwi­tło moje ser­ce. Dziś ja­śmin.

             

            Gdzie jest wiosna

            D.Gellnerowa

            Wiosna, wiosna już tuż, tuż.
            Płaszcz słomiany spada z róż,
            Pączki ma już każdy krzak -
            To jest wiosny pierwszy znak.
            Drugi znak - zielony liść.
            Na wycieczkę czas już iść.
            Biegać łąką ile tchu,
            Szukać wiosny
            Tam i tu.
            Złotych blasków
            Chyba sto
            Wpadło na
            Strumyka dno
            Żaby budzą się ze snu.
            - gdzie jest wiosna?
            A, już tu.
            W każdej bruździe,
            Koleinie,
            Jakaś strużka
            Wody płynie,
            Wszędzie ćwierka jakiś ptak-
            To jest też
            Wiosenny znak
            Na podwórku
            Już hałasy,
            Wszystkie dzieci
            Grają w klasy.
            A jak grają?
            Zobacz, jak
            To jest wiosny
            Piąty znak.
            Takich znaków
            jest ze dwieście.
            W każdym mieście
            Patrz uważnie
            Tu i tam,
            To je znajdziesz
            Wszędzie sam.

             

            Idzie wiosna przez łąki
            D.Gellnerowa


            Idzie wiosna przez łąki
            Robi wielkie porządki,
            Żeby piękny i czysty był świat.
            Zamiast wiader i ścierek-
            Chmur i chmurek ma szereg
            Zamiast mioteł i szczotek - ma wiatr.

             

            Kwiecień

            T.Ferenc

            "Kwiecień plecień,
            bo przeplata.
            Trochę zimy,
            Trochę lata ....
            Jedzie za kwietniem
            rowerem zielonym
            pierwsza stokrotka
            w śniegu kwietniowym
            Na skrawku ciepła,
            Na zimna brzeżku,
            Kwiat przebiśniegu
            Usiadł w dołeczku
            Śniegiem sypnęło!
            Czy kwiaty wschodzą
            Na pożegnanie
            Ostatnim mrozom
            Kwiecień doplata
            Do kwiatów śniegu
            Do zimna ciepło
            Z ptasiego śpiewu.

             


            Kwiecień
            W. Domeradzki

            W pelerynie z trawy,
            W błękitnym berecie,
            Polem, łąką, drogą
            Chodzi młody kwiecień.
            A że jest kapryśny,
            Wybaczyć mu trzeba,
            Kiedy zimnym deszczem
            Sieje prosto z nieba
            Chociaż sieje gradem
            Las i młode żyta,
            Ale po nim prędko
            Ciepły maj zakwita

             

            Od wiosny do wiosny
            Zdzitowiecka Hanna

            Na niebie jaśnieje słońce,
            dni płyną, płyną miesiące...
            Z lodu uwalnia się rzeka
            i ze snu budzą się drzewa,
            ptaki wracają z daleka,
            będą wić gniazda i śpiewać.
            Sady zabielą się kwieciem...
            To wiosna! Wiosna na świecie!

            Na niebie jaśnieje słońce,
            dni płyną, płyną miesiące...
            Dni coraz dłuższe, gorętsze
            pod lipą ciche pszczół brzęki,
            woń siana płynie powietrzem,
            z pól żniwne słychać piosenki,
            zakwitły malwy przed chatą...
            Lato na świecie! Już lato!

            Na niebie jaśnieje słońce,
            dni płyną, płyną miesiące...
            W sadzie już jabłko dojrzewa
            niebem sznur ptaków mknie długi.
            Liście się złocą na drzewach
            idą jesienne szarugi
            wiatr nagle drzewa gnie w lesie...
            Jesień na świecie! Już jesień!

            Na niebie jaśnieje słońce,
            dni płyną, płyną miesiące...
            Długie i ciemne są noce
            śniegową włożył świerk czapę
            śnieg w słońcu tęczą migoce
            i sople lśnią pod okapem,
            rzekę pod lodem mróz trzyma...
            Zima na świecie! Już zima!

            Na niebie jaśnieje słońce,
            dni płyną, płyną miesiące...
            Ze snu się budzi leszczyna
            i nową wiosnę zaczyna!


             

            Pierwiosnek

            Zdzitowiecka Hanna

            Jeszcze w polu tyle śniegu,
            jeszcze strumyk lodem ścięty
            a pierwiosnek już na brzegu
            wyrósł śliczny, uśmiechnięty.

            Witaj, witaj kwiatku biały
            główkę jasną zwróć do słonka
            już bociany przyleciały
            w niebie słychać śpiew skowronka.

            Stare wierzby nachyliły
            miękkie bazie ponad kwiatkiem.
            Gdzie jest wiosna? - powiedz miły,
            czyś nie widział jej przypadkiem.

            Lecz on nic nie odpowiedział,
            o czym myślał? - któż to zgadnie.
            Spojrzał w niebo, spojrzał w pola,
            szepnął cicho: "Jak tu ładnie!"

             

            Wiosna
            Strzałkowska M.

            Przyszła wiosna cichuteńko,
            Przyszła wiosna na paluszkach
            I na wierzbie, wśród gałęzi
            Zatańczyła w żółtych puszkach
            Zdjęła z jezior tafle lodu,
            Pościągała z róż chochoły,
            Dała drzewom świeżą zieleń,
            Obudziła w ulach pszczoły
            Wlała w ziemię zapach deszczu,
            Pobieliła słońcem ściany
            Namówiła do powrotu
            Wilgi, czaple i bociany
            Dzikie śliwy i czeremchy
            Obsypała białym kwiatem
            I na łące, w blasku słońca
            Czeka na spotkanie z latem

             

            Twój portret Wiosenny

             Adam Ziemianin

            Chciałbym Cię narysować
            Wiosny delikatną kreską
            By zbiegły się wszystkie fiołki
            Nad zbudzoną z zimy rzeką
                                                    
            Chciałbym by twe włosy
            Były jak warkocze leszczynowe
            A usta twe szalone
            W kolorze pierwszych poziomek

            Chciałbym by twe oczy
            W majową mgłę były oprawione
            Żebyś cała się śmiała
            Jak wiosenny dzwonek
                           
            Chciałbym - lecz słów brakuje
            I wszystkie się plączą
            Chciałbym - lecz nie zdążyłem
            Dzień znów schodzi się z nocą

             

                List jeńca
               Konstanty Ildefons Gałczyński          

            Kochanie, moje kochanie,
            dobranoc, już jesteś senna -
            i widzę twój sen na ścianie,
            i noc jest taka wiosenna!

                                  
            Jedyna moja na świecie,
            jakże wysławię twe imię?
            Ty jesteś mi wodą w lecie
            i rękawicami w zimie.

            Tyś szczęście moje wiosenne,
            zimowe, latowe, jesienne -
            lecz powiedz mi na dobranoc,
            wyszeptaj przez usta senne:
                                           
            za cóż to taka zapłata,
            ten raj przy Tobie tak błogi?...
            Tyś jesteś światłem świata
            i pieśnią mojej drogi.

                 

            To było tak
            Julian Tuwim         

            To było tak: w ciemności nocy
            Z gałązki wylazł żywy pączek.
            Rozklejał się, ptakami kwiląc;
            O świcie - westchnął. To był początek.
                                               
            Godzinę blisko się dokwiecał,
            Leniwie drzemiąc w ciepłej wiośnie.
            Ciągnęły go z lepkiego gniazdka
            Kwieciste ptaki coraz głośniej.

            Godzinę blisko się upierzał,
            Barw upatrując po ogrodzie.
            Wyciągał go z zawięzi miękkiej
            Skrzydlaty wietrzyk coraz słodziej.
                                             
            O, patrz, jak biją się o ciebie,
            Złączone w jeden zgiełk pstrokaty:
            Ptaki świergotem coraz tkliwszym,
            Coraz żarliwszą wonią kwiaty!
                           
            Bezimiennego cię rozdwaja
            W dwa cudy jedna twórcza siła,
            I drży pod tobą niespokojna
            Gałązka, która się powiła.

            Wiec kto? wiec jak? Zawiało chłodem.
            Czy ptak? czy kwiat? I gwar zamiera,
            I rozpaczliwy strach istnienia,
            W struchlałym sercu świata wzbiera.

            Wtedy zerwałem go z gałęzi
            Jak pierworodny owoc z drzewa:
            I bardzo słodką wonią dyszy,
            I bardzo smutne wiersze śpiewa.

             

            Wiosna – ach to ty (piosenka)

            Marek Grechuta

            Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
            Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
            Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
            Zapachniało, zajaśniało, wiosna, ach to ty
            Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty

            Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
            Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
            Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
            Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty

            Dni mijały coraz dłuższe, coraz cieplej było u mnie
            Coraz lżejsze miała suknie, lekko płynął wiosny strumień
            Wreszcie nocy raz czerwcowej zobaczyłem ją jak śpi
            Bez niczego, zrozumiałem lato, echże ty
            Lato, lato, lato, echże ty

            Lato, lato, lato, echże ty
            Lato, lato, lato, echże ty
            Lato, lato, lato, echże ty
            Lato, lato, lato, echże ty

            Od gorąca twych płomieni zapłonęły liście drzew
            Od zieleni do czerwieni krążył lata senny lew
            Mała chmurka nad jej czołem, mała łezka, słony smak
            Pociemniało, poszarzało - jesień, jak to tak?
            Jesień, jesień, jak to tak?

            Jesień, jesień, jesień, jak to tak?
            Jesień, jesień, jesień, jak to tak?
            Jesień, jesień, jesień, jak to tak?
            Jesień, jesień, jesień, jak to tak?

            Białe wiatry już zawiały, wiosny, lata wszystkie znaki
            Po niej tylko pozostały przymarznięte dwa leżaki
            Stoję w oknie, wypatruję, nagle dzwonek u mych drzwi
            Zima, zima wchodźże szybciej, ogrzej się na parę chwil

            Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
            Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
            Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
            Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty

            Lato, lato, lato, echże ty
            Wiosna, wiosna, wiosna, echże ty
            Lato, lato, lato, echże ty
            Wiosna, wiosna, wiosna, echże ty

            Jesień, jesień, jesień, jak to tak?
            Wiosna, wiosna, wiosna, jak to tak?
            Jesień, jesień, jesień, jak to tak?
            Wiosna, wiosna, wiosna, jak to tak?

            Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
            Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
            Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
            Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty

             

             

            Wiosna (piosenka)

            Skaldowie

             

            Wiosna - cieplejszy wieje wiatr,
            Wiosna - znów nam ubyło lat,
            Wiosna, wiosna w koło, rozkwitły bzy.
            Śpiewa skowronek nad nami,
            Drzewa strzeliły pąkami,
            Wszystko kwitnie w koło, i ja, i Ty.
            Ktoś na niebie owce wypasa, hej
            Popatrz zakwitł już Twój parasol, hej
            Nawet w bramie pan Walenty stróż,
            Puszcza wiosną pierwsze pędy już.
            Portret dziadzia rankiem wyszedł z ram,
            I na spacer poszedł sobie sam.
            Nie przeszkadza tytuł, wiek i płeć,
            By zielono wiosną w głowie mieć.
            Wiosna - cieplejszy...
            Ktoś na niebie...
            Portret dziadzia...
            Wiosna... wiosna... wiosna...

             

            Do krytyków

            (Sokrates tańczący 1920)

            J. Tuwim

            A w maju
            Zwykłem jeździć, szanowni panowie,
            Na przedniej platformie tramwaju!
            Miasto na wskroś mnie przeszywa!
            Co się tam dzieje w mej głowie:
            Pędy, zapędy, ognie, ogniwa,
            Wesoło w czubie i w piętach,
            A najweselej na skrętach!
            Na skrętach – koliście
            Zagarniam zachwytem ramienia,
            A drzewa w porywie natchnienia
            Szaleją wiosenną wonią,
            Z radości pęka pąkowie,
            Ulice na alarm dzwonią,
            Maju, maju! – –
            Tak to jadę na przedniej platformie tramwaju,
            Wielce szanowni panowie!...

             

            Słowisień

            1923 [Słopiewnie]

            Julian Tuwim

            Karolowi Szymanowskiemu

            W białodrzewiu jasnie dźni słoneczno,
            Miodzie złoci białopałem żyśnie,
            Drzewia pełni pszczelą i pasieczną,
            A przez liście kraśnie pęk słowiśnie.

            A gdy sierpiec na niebłoczu łyście,
            W ciniem ciemnie jeno niedośpiewy.
            W białodrzewiu ćwirnie i srebliście
            Słodzik słowi słowisieńskie ciewy.

             

            Wiosenna piosenka

            Wolna Grupa Bukowina

            https://www.youtube.com/watch?v=gxCHicuPmQA

             

            Wiosenna Pieśń Radości – Kabaret Potem ;-))

            https://www.youtube.com/watch?v=N17YbVsM5xU

             

             

             

             

             

             

             

             

    • Kontakty

      • III Liceum Ogólnokształcące im. gen. Józefa Sowińskiego
      • liceum3@lo3.waw.ids.pl
      • tel./fax 22 632 07 53
      • ul.Rogalińska 2 01-206 Warszawa
      • metro: linia M2 (Rondo Daszyńskiego) bus: 102 (przystanek: Rogalińska) - 105,109,136, 155, 171, 178, 190 (przystanek: Szpital Wolski - kier.Płocka); 105,109, 155, 171, 178, 190 (przystanek: Szpital Wolski - kier.Rondo Daszyńskiego); tram: 10, 11,13, 26, 27 (przystanek: Płocka), SKM/KM - Warszawa Wola
    • Logowanie